Grupa Medyczna OSP Ładzyń

Zabezpieczenia

Zabezpieczamy:
* imprezy sportowe
* festyny
* pikniki
* imprezy plenerowe
* i inne...

więcej...

Szkolenia

Zajmujemy się prowadzeniem kursów i szkoleń z pierwszej pomocy przedmedycznej.

więcej...

Dołącz do nas

Chcesz do nas dołączyć? Napisz kilka słów o osobie a my się do ciebie na pewno odezwiemy.

więcej...

Partnerzy

O S P Ładzyń - Ochotnicza Straż Pożarna w Ładzyniu

-Ratownictwo Powiatu Mińskiego

Sponsorzy

P.H.U. "KONSTANS" K.Król

BANK SPÓŁDZIELCZY W Mińsku Mazowieckim

Przychodnia Weterynaryjna "AMPUŁKA"

Miejsce na TWOJĄ REKLAMĘ

15.12.2013

     To był w Ładzyniu szary, zimny i bardzo mokry grudniowy dzień. Szczęśliwym trafem, w tę paskudną pogodę, zły na swoje przemoczone ubranie szedł ulicą Słoneczną pan Marian. Nie chcę myśleć, co by było, gdyby akurat wtedy nie przyszło mu do głowy, żeby wyjść z domu...

Gdy dotarł na rozdroże, nagle, ponad lasem, coś zaczęło się czernić. Była 13.05. W jednej chwili z pośród drzew wyrosła potężna kolumna dymu, gęsta i smoliście czarna. Pożar! Ale to nie las się tak pali. To mieszkanie przy leśnej! Tam są ludzie! Pobiegł na miejsce, wykręcając 998. Dym wił się jak ogromny wąż. Chwilę później całą gminą wstrząsnęło mrożące krew w żyłach zawodzenie strażackich syren. Komunikat dyspozytora dla wszystkich jednostek brzmiał – „Ładzyń, ulica Leśna, pożar budynku mieszkalnego, duża liczba poszkodowanych”. Jednostki dotarły na miejsce, a ludzie cały czas tkwili w środku – uwięzieni przez żywioł, przerażeni, otępieni dymem. Jedna z poszkodowanych wspomina: „Do naszego pokoju weszło dwóch strażaków, obaj z maskami na twarzach. Wyższy powiedział, żeby ten, kto może chodzić, wyszedł na zewnątrz. Wyszłam, ale Adrian miał wtedy złamaną nogę. Jemu musieli pomóc. Na podwórku jacyś ratownicy założyli mi taki jakby spinacz na palec, coś wyczytali i założyli mi maskę”. Na placu przed budynkiem straż nosiła rannych – kaszlących, płaczących, bojących się o siebie i bliskich. Jeden z nich, lekko pijany powiedział, że w budynku jest dziecko. Dowodzący działaniami wzywa śmigłowiec. Jedenaście osób trafia do szpitala. Ogień udaje się ujarzmić. ak wyglądał pierwszy etap ćwiczeń ratowniczych dla strażaków – ochotników z gminy Stanisławów. Działania obserwowali i oceniali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej z Mińska, ratownicy medyczni i lekarz z powiatowego szpitala. Ich uwagi poświadczyły, jak bardzo potrzebne są takie warsztaty. Chyba każdemu z ćwiczących zdarzył się co najmniej jeden, mniej, lub bardziej ważny błąd. Nie sposób nie wspomnieć więc o potrzebie samokształcenia i przeprowadzania regularnych powtórek w swoich jednostkach. Spotkanie potwierdziło wartość kursu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Strażacy z „państwówki” zwrócili uwagę na znaczenie wyraźnej pozycji dowódcy w działaniach ratowniczych. Słowem – doświadczenie zebrane w niedzielę, z pewnością pomoże jednostkom w przyszłych działaniach.

Organizatorzy imprezy – Grupa Medyczna OSP Ładzyń podkreślają swoje zadowolenie z naprawdę dużego zaangażowania innych straży. Nikogo nie trzeba było namawiać, żeby przyjechał podnosić swoje umiejętności. To bardzo cieszy. Świadczy o rozwoju poszczególnych jednostek i rosnącej świadomości ich dowódców. Udział wzięły wszystkie oddziały z gminy, łącznie ok. 40 ludzi. Kolejnym zjawiskiem, które maluje na twarzach strażaków uśmiechy jest wsparcie, które otrzymują od przedsiębiorców i innych organizacji. Właściciele sklepu NATO z Mińska sprezentowali z okazji ćwiczeń zestaw środków pirotechnicznych, dzięki którym udało się urealnić pozorację. Hufiec Związku Harcerstwa Polskiego i Jednostka Strzelecka nr 1009 przysłali pozorantów. Wielu z nich wykazało się prawdziwym kunsztem aktorskim.

Ale to jeszcze nie był koniec. Scenariusz kolejnego zdarzenia zakładał wypadek autokaru (udostępnionego przez mieszkańca Ładzynia). Sprawy zaczęły się komplikować, gdy auto zaczęło się palić. Strażacy musieli błyskawicznie ewakuować wszystkich poszkodowanych poza zagrożoną strefę, co było utrudnione przez panującą w pojeździe ciasnotę. Później ćwiczący mieli sposobność do przećwiczenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej i techniki układania poszkodowanego na noszach.

Spotkanie zakończył poczęstunek w świetlicy OSP Ładzyń, zasponsorowany przez Urząd Gminy. Po podziękowaniach, krótkiej dyskusji, podsumowaniu, strażacy rozjechali się do swoich miejscowości. Ładzyń dawno nie widział tylu czerwonych samochodów, ile w ostatni weekend. W przyszłości ćwiczenia zostaną z pewnością powtórzone.

Tekst Bartłomiej Fetner,